Polecane

  • 1
  • 2
wtorek, 20 październik 2020 11:49

The Witcher: Monster Slayer na telefon

Dziś smartfony to przede wszystkim mobilne aplikacje zapewniające nam legalne kasyna w Polsce, gry online, serwisy streamingowe. Co pewien czas słychać o nowych grach mobilnych, które stały się wielkimi hitami lub takowymi mogą być. W ostatnich dniach głośno jest o grze The Witcher: Monster Slayer, dzięki której będziemy mogli znów zapolować na potwory.

 

Wiedźmin w świecie Pokemon Go

The Witcher: Monster Slayer to wspólny projekt CD Projekt i Spokko studio. Pod koniec sierpnia gra została oficjalnie ogłoszona na urządzenia mobilne, co spotkało się ze sporym zainteresowaniem na rynku. Nie tylko wiele pisano o nowej aplikacji, lecz także akcje polskiej firmy na giełdzie osiągnęły najwyższy poziom w historii. Już teraz mówi się o tym, że The Witcher: Monster Slayer będzie Wiedźminem w świecie Pokemon Go. Wiąże się to z tym, iż polska gra wiele czerpie z gry o sympatycznych stworkach. Umieszczeni bowiem zostajemy w rzeczywistości rozszerzonej.

Do zabawy potrzebny nam będzie smartfon, załączony GPS, a także aparat w telefonie. Podróżować będziemy po mapie wzorowanej na naszej okolicy. Zobaczymy zatem zarówno wszystkie ścieżki, drogi, jak i potwory znajdujące się w okolicy. Każda z bestii oznaczona jest nie tylko swoim gatunkiem, lecz także mocą, poziomem trudności czy też nagrodami do zdobycia. Możemy ją zobaczyć na ekranie smartfona, po czym rozpoczynamy pojedynek z użyciem miecza, magicznych umiejętności. Część potworów znamy już z książek oraz gier na PC, zaś część będzie zupełnie nowymi postaciami na mapie.

Gra zatem jest niezwykle podobna do popularnego Pokemon Go. Bazować będzie na podobnym schemacie rozgrywki, elementach rzeczywistości rozszerzonej. Wiemy, że ma być darmowa na Androida i iOSa, lecz jak w wielu produkcjach mobilnych spodziewać się możemy także elementów mikropłatności za złoto, magiczne przedmioty, na których to głównie zarabiać będą twórcy The Witcher: Monster Slayer. Z zaprezentowanego zwiastuna oraz pierwszych gameplayów wynika, że gra ma mieć całkiem dobrą grafikę, co wróży udaną rozgrywkę dla miłośników świata Wiedźmina.

Są już pierwsi szczęśliwcy

Od momentu zaprezentowania trailera wiele osób zastanawiało się, kiedy możemy spodziewać się oficjalnej premiery gry. Spodziewano się, że będzie ona dostępna na początku przyszłego roku. Tymczasem już teraz nastąpiła tak zwana miękka premiera w Nowej Zelandii. Użytkownicy iOSa w tym kraju już teraz mogą pobrać i wypróbować nowy projekt polskiej firmy. 

Na YouTube możemy zatem obejrzeć pierwsze recenzje i prezentację gry ze strony graczy. Widać na nich, że gra faktycznie wygląda nieco jak Pokemon Go. Możemy tu trenować własną postać, zdobywać nowe umiejętności, nagrody, trofea. Premiera gry w Nowej Zelandii jest bardzo dobrą wiadomością dla wszystkich fanów Wiedźmina. Oznacza ona bowiem, że od globalnej premiery dzielą nas już miesiące, a może tygodnie. Do kogo jednak jest ona skierowana? W odróżnieniu od Pokemon Go nie będzie to tytuł dla najmłodszych. To bardziej aplikacja mobilna dla fanów Wiedźmina jak i miłośników nowinek na rynku.

Końcówka roku zatem będzie zdecydowanie należeć do polskiej firmy. Zgodnie z oczekiwaniami jesienią ukaże się Cyberpunk 2077, czyli jedna z najbardziej oczekiwanych gier na rynku. Mimo już kilkukrotnie przesuwanej premiery gracze na całym świecie z niecierpliwością oczekują oficjalnej premiery. Tym bardziej, że już mieliśmy do czynienia z wczesnym dostępem do kilkugodzinnej rozgrywki.

Wyświetlony 65 razy